Każdy z nas może podjąć inną decyzję. Kiedy boli , mogę łyknąć tabletkę i po sprawie. Teraz mamy wybór, a dodatkowo reklamy na okrągło informują, że na nic nie szkodzą.
Dla mnie taka tabletka na ból pleców to jak szpachlowanie pękniętej ramy w samochodzie. Szpachla odpada, więc codziennie ją nakładam. Aż w końcu podczas jazdy, rama pęka całkiem. Wypadek, auto do blacharza, albo na złom.
Jeśli boli, to znaczy, że coś jest nie tak. Że jest problem, który trzeba namierzyć i zlikwidować, a nie likwidować sygnały o kłopotach!
Długo próbowałem, szukałem różnych rozwiązań, aż znalazłem sposób, który mi pomaga.
Nie twierdzę, że po kilku miesiącach ćwiczeń mój kręgosłup się naprawił , jest jak nowy. Wiem, że nigdy nie doprowadzę do "nowości", ale dla mnie te ćwiczenia to jak codzienne spawanie pękniętej ramy. Wymiana niestety nie wchodzi w grę, więc chociaż to mogę robić dla swojego komfortu życia. Bo życie bez codziennego bólu teraz uważam za komfortowe życie. Teraz, kiedy wiem jak uciążliwy i duży może być ten ból.
Zdaję sobie sprawę, że są sytuacje , choroby, których nie można w prosty sposób wyeliminować i takie leki przeciwbólowe muszą być zażywane codziennie. Ale w moim przypadku tak nie było i wykorzystałem tą możliwość.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz